Studia doktoranckie z informatyki
Sens uczęszczania na studia doktoranckie
Uczęszczanie na studia doktoranckie jest wymogiem formalnym. Jest warunkiem koniecznym w procesie uzyskiwania tytułu
doktora, ale faktycznie w żaden merytoryczny, ani praktyczny sposób nie pomaga w jego uzyskaniu. To tak jakby do ustawy
o stopniach naukowych dopisać warunek, że każdy kandydat musi przejść kurs pierwszej pomocy. Ot, wymóg - tyle.
W tym świetle dokładnie widać, że misja edukacyjna uczelni w tym względzie nie ma znaczenia. Moja uczelnia traktuje
studia doktoranckie z przymrużeniem oka. Ja również, chociaż wcale nie zwalnia mnie to od płacenia :)
Koszty
Nie każdy musi mieć doktorat. Ten, kto chce, jest zobowiązany do zapłacenia sobie za wszystko. Moje studia doktoranckie
kosztują 2.500 zł rocznie. Studia doktoranckie na Moskiewskim Uniwersytecie im. Łomonosowa kosztują 30.000 zł rocznie.
Moje są zaoczne, te w Moskwie dzienne. No i wiadomo... Moskva...
Muszę zapytać, czy ja jako doktorant mam prawo uczestnictwa w zajęciach prowadzonych przez wydział czy uczelnię.
Jak uzyskuje się tytuł doktora?
Broniąc pracę doktorską. I tu najważniejszym elementem jest promotor pracy. Bez promotora i jego wsparcia (w każdym
sensie) proces ten sie nie uda. Trochę faktów:
1. Tylko niewielki procent doktorantów broni doktorat; 2. Spore (po zsumowaniu) koszty studiów, otwarcia przewodu, wyjazdów,
konferencji, recenzji doktoratów itd.; 3. Doktorat z informatyki dla informatyków (zmienny przecinek, bit, ...);
4. Samodzielność doktoranta ("Nie liczcie na jakąkolwiek pomoc").
Konferencje naukowe Mieszkam na południu - przejazd do Warszawy zajmuje prawie tyle samo, co do Pragi. A konferencja w Pradze już jest zagraniczna i inaczej punktowana. Bez sensu. Ale lepiej mieć więcej punktów niż mniej.
Tematyka pracy
Moja praca magisterska dotyczyła data miningu. Była innowacyjna i nowoczesna. Do zagadnień knowledge discovery nie było wtedy
żadnych książek, ani temat nie był specjalnie znany. Swoją pracę napisałem tylko na podstwie artykułów specjalistycznych dostępnych
w bazie EBSCO i to nie starszych niż 2 lata. Praca ciekawa. Mam się czym pochwalić :)
Moja praca doktorska poświęcona będzie jednak czemuś innemu...
Ale jeśli nie będę miał nic ciekawego do powiedzenia w swojej pracy doktorskiej, rzucę to.
Język programowania
Język nie jest narzędziem. Wiele osób uważa, że w procesie implementacji język programowania jest bez znaczenia, że liczy się
algorytm. Z punktu widzenia procesora na pewno, ale dla nas - czytających kod źródłowy - język programowania odsłania
wiedzę podstawową wiedzę o programiście.
Język programowania powinien być nowoczesny. Ze starych języków tylko C ciągle jest nowoczesny. Pascal, Lisp, Prorog, assembler już nie.
Nowoczesność czasem mylona jest z popularnością. Jak w przypadku rankingów opracowywanych na podstawie ilości
sprzedawanych podręczników przez amazon.com (czy inną księgarnię). Oczywiście nie ma to większego sensu, bo zawsze nowości
sprzedają się najlepiej. Popularne są też rankingi oparte o oferty pracy dla programistów. W tej chwili programowanie webowe jest
dużo bardziej popularne od programowania desktopowego - tak więc tutaj PHP zawsze zwycięża.
Język programowania powinien być przenośny w sensie architektury komputera i systemu operacyjnego.
W biznesie programuje się w C++/C#/Javie. Natomiast PHP, VB, Delphi i tym podobne języki programowania są raczej wybierane przez
nie-programistów. Na rynku obecnie brakuje programistów, stworzono więc języki programowania, które są proste, chociaż mało
wydajne. Ale proste. Czasem bez typów danych, bez wskaźników, alokacji pamięci itd.
Ostatnio widzieliśmy potężny wzrost zainteresowania Javą. Niestety obecnie systemy desktopowe nie są wyposażane standardowo w jre,
a Microsoft jawnie javę marginalizuje. Pewnie okaże się, że największy wpływ javy na współczesną informatykę to Java-Script.